Pełnia aż wyć się chce ... jak mawia mój znajomy wilkołak
A jemu chciało się śpiewać.
Samiczki wołał.
Pewnie już wybrał miejsce na gniazdo i teraz nawoływał lecące nocą samiczki, informując je o swojej ofercie.
Bo słowiki latają nocami, ze względów bezpieczeństwa.
Nieco dziwi mnie miejsce które wybrał, w okolicach nasypu kolejowego, sporo tu domów dookoła, niemało kotów i wałęsających się psów - ryzykowne miejsce dla zakładania gniazda - ale są też opuszczone altanki działkowe, niektóre wciąż jeszcze ogrodzone, więc może gdzieś tam? Tropił nie będę, żeby mu czegoś nie zepsuć.
więc znów musiałem wydobywać dźwięk z pliku AVI.
Posłuchajcie
Poszedłem dalej, ale on nadal śpiewał i to coraz zapamiętalej ...
znów wyjąłem aparat i znów nagrywałem.
Gdyby nie świadomość że muszę wracać pewnie tkwił bym tam przy nim jeszcze z godzinę.
A zdjęcia?
pochodzą z wcześniejszych pełni, ta wczorajsza była w sumie mało fotogeniczna ... tyle że rozśpiewana.
pochodzą z wcześniejszych pełni, ta wczorajsza była w sumie mało fotogeniczna ... tyle że rozśpiewana.
7 komentarzy:
Jeszcze w tym roku nie słyszałem słowika :(
Ja też nie słyszałam słowika tej wiosny. A mam z nim takie skojarzenia, że co za dużo, to niezdrowo. Otóż był maj, mieszkaliśmy chwilowo na wsi. Sto metrów od domu rosły krzaczory i tam uwił gniazdko słowik. Teraz, kiedy sobie to przypominam, to wydaje mi się, że śpiewał niemal bez przerwy ;-) Dzień i noc. Uwierzcie mi, momentami miałam mord w oczach ;-) Ale chętnie bym to powtórzyła :-)
Wczoraj wieczorem też śpiewał, jak szalony.
Ale to prawda, że jak zacznie to już skończyć nie może.
Już może być po
Wczoraj widziałem pisklę jakiegoś paszkota, śpiewaka - podlota. Także słowik także już się pewnie wprowadził i ma wolne.
Fakt tej nocy milczał - jak zacznie śpiewać w dzień będzie znaczyło że się zadomowiły.
drozdowate to w ogóle szybciej od innych maja lęgi - dzięki temu niektóre pary wyprowadzają dwa w sezonie.
aże się wyklują. I do roboty!
Gratuluję "upolowania" słowika :)
Prześlij komentarz