„Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro
”
papież Benedykt XVI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lejkowiec (Agelena labyrinthica). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lejkowiec (Agelena labyrinthica). Pokaż wszystkie posty

środa, 2 czerwca 2010

Zawsze może byc jeszcze gorzej...

Tym razem nie o powodzi, choć to dramat już na skale całego państwa. Optymistyczne zapewnienia premiera, marszałka / p.o prezydenta i pomniejszych nie zmieniają faktu. Woda zniszczyła szmat kraju, nadal pada a co gorsza stan upraw jest katastrofalny.
Ceny żywności skocza jak oszalałe i nawet U.E nic nam nie pomoże, bo dzięki prospekulacyjnej polityce magazynowej najprawdopodobniej sama dysponuje nader mizernymi rezerwami.

Ale trudno...

Weźmy takiego pajączka młodego lejkowca (Agelena labyrinthica) ...
ślimak wlazł mu w szkodę i to dosłownie bo misternie tkana siec nie nadaje się już do niczego.

Lejkowiec usiłuje wywalić intruza (ślimak zaroślowy Arianta arbustorum lub zaroślarka pospolita Bradybaena fruticum) - bez skutku, dysproporcja mas jest zbyt wielka.

Lejkowiec wpada w histerię, gania jak opętany - temu też zawdzięczam kiepską jakość poświęconych mu ujęć - zapewne szukając sposobu pozbycia się nieproszonego gościa, przy jednoczesnym zminimalizowaniu strat.

Próżne zabiegi ale...
jedno nieszczęście to wcale nie jest nieszczęście, są gorsze nieszczęścia niż ono - bo oto ktoś już czyha na jego odwłok ...

Samica ukośnika (Xysticus cristatus) już od dłuższej chwili przygląda się szaleństwu młodego lejkowca - nie czyni tego jednak wiedziona empatią czy litością - zauważyłem że dla wielu samic pojęcia "empatii" i "litości" to czyste abstrakty, na które chętnie się powołują, ale których same nigdy nie okazywały - ale zwykłą wizją smakowitego posiłku.

Stracić dom to klęska, ale stracić życie?...no to już jest absolutny koniec - miejcie oczy szeroko otwarte.