„Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro
”
papież Benedykt XVI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachód słońca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachód słońca. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Zagadki Wszechświata z Morganem Freemanem

Morgan Freeman wielkim aktorem jest!
Umie w przekonujący sposób gadać o rzeczach o których nie ma bladego pojęcia!

A było to tak!
Jako szczęśliwy nieposiadacz TV sat, ani innych anten, tudzież kabli (poza internetowym) jestem wolny od molestowania mnie migającymi obrazkami.
Natomiast w pracy mam człowieka, który widocznie chcąc mi zaimponować, lub wkupić się w łaski wpadł na pomysł nagrywania filmów z telewizji prezentujących programy popularnonaukowe.
Niedawno przyniósł mi spory pakiecik płyt DVD ze stosownymi pozycjami.
Cóż robić? Oglądnąłem

Wczorajszy zachód Słońca widziany z Tarnowa


Jedna z propozycji były właśnie filmy z serii "Zagadki Wszechświata z Morganem Freemanem"
Freeman wielkim aktorem jest! ...

Dokładanie NIC z tych filmów nie zapamiętałem - migające kolorowe obrazki, jacyś ludzie (podobno naukowcy) filmowani podczas wykonywania różnych dziwnych czynności - mówiący różne dziwne rzeczy... czasami od rzeczy...

Skłamałem
Zapamiętałem jedno!

Wczorajszy zachód słońca w Tarnowie (widok z rampy kolejowej)

Zapamiętałem tylko dlatego iż poznałem koncepcje już wcześniej.
chodzi o kwantową teorie świadomości.
W skrócie - świadomość nie jest wynikiem splotów neuronalnych w naszych mózgach, ale to owe sploty umożliwiają nam (działając jak swoisty hub internetowy) kontakt ze świadomością która jest zjawiskiem kwantowym.
Prawdę powiedziawszy temat wydaje się równie nie do udowodnienia jak istnienie Boga ale...
No dla mnie jest wybitnie atrakcyjny!

Wprawdzie nie należę do grona filozofów głoszących tezę iż "gdyby wiedzieli ze mają żyć wiecznie to... popełnili by samobójstwo"
Niemniej jednak wieczyste ograniczenia osoby ludzkiej wydają mi się nazbyt ciężką karą.

Co innego wieczysta bytność w postaci kwantowej!
Możliwość (oby wolicjonalnego) przyjmowania różnych postaci - raz być magmą pod potwornym ciśnieniem, bulgotać i wrzeć w głębi ziemi. To znów skutym kawałkiem lodu w przestrzeni międzygwiezdnej, wychłodzonym do granic zera absolutnego. Innym razem maleńkim robalem który przemierza zakamarki rowu melioracyjnego, lub nurza się w czymś co my nazywamy ściekiem, a dla niego jest całym światem.
Nieograniczona ilość możliwości

A jak by naszła ochota móc być przydrożnym kamieniem, taką "babą" znajdowaną w różnych miejscach i z kamiennym (nomen omen) obliczem obserwować skołatana ziemska gonitwę.

a czasami popatrzeć w gwiazdy wczesnym rankiem...


Wczesny ranek - dzis - Księżyc (to ta "strzałka po prawej stronie zdjęcia) oraz Saturn (wyżej) i Spica (niżej) .

Zdjęcie robiłem z cieplutkiego salony poprzez szyby okienne - stąd owa konstelacja gwiazd wokół Księżyca i pewne rozmycie zdjęcia - czas naświetlania to 8''.
Saturn - jest z naszego układu planetarnego - to gazowy olbrzym i gdyby go wrzucić do wielkiego oceanu to pływał by niczym pianka po powierzchni...

Za to Spica (Kłos) to najjaśniejsza gwiazda z konstelacji Panny (Virgo) - a moja Żona jest właśnie spod tego znaku - odległa od nas zaledwie o 260 lat świetlnych

środa, 9 czerwca 2010

portrety rodzinne i o zmianach na zachodzie


Już kiedyś o tych bestiach pisałem, wylegują się na dachu samochodu, szczodrze dokarmiane przez dzieciarnie suchym chlebem (w ramach atrakcji... drzewiej atrakcją był telewizor, gra video, potem komputer...teraz kozy...taki przyczynek do rozwoju naszej kultury).

Osobiście lubię wszystkie zwierzaki i sam chętnie bym kozy trzymał (gdyby rozmiar działki i zona pozwoliły...ale nie pozwalają)

Mówcie co chcecie ale mądrze im z oczu patrzy




Kręte (dosłownie) drogi wyniosły mnie do Gosławic - taka wioska w bezpośredniej bliskości Tarnowa, acz po drugiej (zachodniej) stronie Dunajca.
Tereny mało ciekawe, wiedzie tędy trasa rowerowa - ale chyba wytyczona na zasadzie:
"no przecież gdzieś ją wytyczyć musimy bo tak kozali"

W samej wiosce jest sklep - sceny jak z Rancza, ale nie ma ławeczki.
klasztor Kanosjanek - zbyt młody by być ciekawy.
a na pobliskich polach relikty dawnego grodziska...

jedyna co mają piękne to...
otwartą przestrzeń (no gdyby jeszcze nie ten słup wysokiego napięcia)
by patrzeć na zachody słońca

środa, 4 marca 2009

Zmierzch czerwonego giganta

Cały eony temu, była taka książka SF, dziś już nie pamiętam ani autora, ani treści, zapamiętałem tytuł - pewnie dlatego iż co jakiś czas mogę to zjawisko obserwować.

Rzecz jasne to jeszcze nie stadium czerwonego giganta - to tylko tak wygląda,
ale za 4 lub 5 miliardów lat...



Czy będzie to tak wyglądało?



Czy ludzkość przetrwa, do tego czasu?



Czy jeszcze tu będziemy, czy już dawno skolonizujemy galaktykę?

Posted by Picasa