Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczennicowate.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczennicowate.. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2014

Osadnik

Na początku ankieta skojarzeń.
Zaznacz pierwsze skojarzenie ze słowem "osadnik":
a - człowiek który kolonizuje nowe tereny.
b - basen przeznaczony do osadzania w nim zawiesin niesionych przez wodę.
c - gatunek motyla z rodziny rusałkowatych.

No niby fakt, blog jest przyrodniczy to punkt "a" można by spokojnie od razu odrzucić- no ale mówimy o tzw "pierwszej myśli" a nie o analizie.

Motyla tego "odkryłem" przeczesując przepastną liczbę moich zdjęć które jakoś od lat nie mogą doczekać się selekcji, klasyfikacji, nazwania, opisania, umieszczenia we właściwych folderach - słowem opracowania. Tymczasem rozpaczliwie potrzebowałem czegoś do wrzucenia na bloga, bo cokolwiek moja aktywność na nim przygasła. W sumie, to nic nowego, ciekawego, czegoś czego jeszcze bym nie opisywał nie zachodzi w moim pobliżu, a jak zachodzi, to akurat nie mam przy sobie aparatu - jak wtedy gdy krogulec przez ponad minutę latał mi nad głową (znaczy nie tyle mi, co w okolicy, ale zdjęcia miał bym przednie). Wzmiankowane kiedyś wrony siwe, widziałem tylko raz na początku tegorocznej pseudozimy. Więc logiczne że trzeba było przetrząsnąć "wrzutowisko" i... faktycznie - motyl którego brałem za opisywaną wcześniej megerę (której nota bene też nie opisywałem, choć mam zdjęcia i byłem pewien że już o niej pisałem... ale komedia pomyłek ;-) ), okazał się:

Osadnik egeria (Pararge aegeria)

Motyl dzienny z rodziny rusałkowatych a do tego... Satyrinae!!!
(czyli oczennicowaty - znaczy taki co ma "oczy" na skrzydełkach - ale mniejsza o oczy - ważne są te skojarzenia z Satyrem - który dziwnie bliska jest mi personą ;-) )    


Powtarzam zdjęcie bez lampy. Aczkolwiek i z lampą widać że mamy do czynienia z samiczką.
Samczyk miał by jeszcze jedno maleńkie "czwarte oczko" w dolnej parze skrzydeł (i inny kształt odwłoka, ale tego na tych zdjęciach i tak dobrze nie widać, więc nie ma co się rozwodzić nad tematem) 

O egeriach, nic wiele napisać nie potrafię - ot czasami pojawiają się pojedynczo lub w większym zgrupowaniu w okolicach "marcinki", tam też ją wypatrzyłem.
Więcej zdjęć i ciut więcej informacji na stronie lepidoptera.eu.