One już tu są!
I wszystko wskazuje na to że już tu zostaną!
Inwazja rozpoczęła się stosunkowo niedawno, więc znalezisko uchodzi za ciekawostkę.
Co ilustruje przebieg rozmowy na forum entomo
Zdechło jej się - zauważona tuż po burzy w mojej łazience - pewnie wleciała w komin chroniąc się przed nawałnicą - odleciała, za kilka godzin znalazłem ją w wannie, utopić się nie mogła bo wanna była pusta.
Co gorsza ja też wykąpać się po budowie nie mogłem, bo pasja przyrodnicza, kazała mi wpierw zabezpieczyć okaz.
Te wschodnie ...coś jednak w sobie mają...Madame Butterfly to wprawdzie tylko opera...ale.
A poza tym:
Nawałnice zalały mi piwnice po raz kolejny, tym razem do wysokości kolan...nic to, bo nic tam nie miałem.
W domku, już wprawione drzwi a dziś mocowałem klamki (czasami taka głupia śruba czwórka, potrafi człowieka doprowadzić do 13 stopnia w dziesięciostopniowej skali wkur....ienia)
A na dodatek zaszła ma za ucho muzyka duetu Secret Garden i nie potrafię jej nie słuchać
