Pamiętacie "Turbo", tę hollywoodzką bajeczkę o ślimaku który wygrywał wyścigi samochodowe? Barwny film z cyklu - trening motywacyjny dla maluczkich -, znaczy "my ci będziemy człowieczku bajeczki wciskali, ty sobie żyły wypruwaj w pogoni za mrzonkami, byleś tylko uwierzył w american dream i że wszystko zależy od ciebie". Guzik prawda! Ślimak choćby się nie wiem czego naćpał, szybkości samochodu wyścigowego nie nabierze. No ale filmik zgrabny, barwny dobrze skomponowany - choć według schematów wytartych niczym podeszwy moich trampek.
Pewnie wielu po obejrzeniu poczuło się silnie zmotywowanymi, ja nie, ale trudno, taka moja przypadłość.
Jak widać na złączonym obrazku był ślimak przebrany za samochód wyścigowy, może być i ślimak przebrany za... rakietę!
Arion, czyli ślinik ale czy rufus czy luzytański to bez sekcji powiedzieć się nie da.
„Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro”
papież Benedykt XVI
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro”
papież Benedykt XVI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślimak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślimak. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 czerwca 2014
wtorek, 7 października 2008
na tropie maleństw.
To trochę dziwne, prawda? Żeby tak zaraz po powrocie z Norwegii publikować zdjęcia...rodzimej fauny. Poniekąd może to i dziwne, ale w Trondheim byłem w zupełnie innym niż robienie zdjęć przyrodniczych celu - co oczywiście nie znaczy że ich nie robiłem, ale poza dzięciołem dużym i wroną siwą, nie oznaczyłem jeszcze innych gatunków. Jak oznaczę to się pochwalę - obiecuję.
Póki co przedstawiam maleńkie (około 0,7 - 0,5 mm) jajeczka - prawdopodobnie jakiegoś pluskwiaka, podczepione pod kawalątkiem liścia - listek a ściślej to co z niego zostało miotał się był na wietrze i ... trafił przed mój aparat.
Póki co przedstawiam maleńkie (około 0,7 - 0,5 mm) jajeczka - prawdopodobnie jakiegoś pluskwiaka, podczepione pod kawalątkiem liścia - listek a ściślej to co z niego zostało miotał się był na wietrze i ... trafił przed mój aparat.
A także równie maleńkiego (niecały centymetr długości) ślimaczka z rodziny świdrzyków. Prawdopodobnie szukał sobie już miejsca na zimę, bo myszkował po zakamarkach rozsypującego się ceglanego muru.
wtorek, 30 września 2008
najeźdźca i tajemnicze jaja
Pomrów walencjański (Lehmannia valentiana) - oto nasz "inwader"
Straszliwie groźny ten typek, jest z pochodzenia Hiszpanem i mieszkał sobie spokojnie w okolicach walencji, tyle że lubi człowieka, gdziekolwiek jest silnie się synantropizuje...lubi ciepło, a my ludzie lubimy ciepło marnować, więc zawsze znajdzie dla siebie jakąś przytulna cieplarnię, oranżerię, lub choćby stertę odpadków roślinnych w piwnicy.
Straszliwie groźny ten typek, jest z pochodzenia Hiszpanem i mieszkał sobie spokojnie w okolicach walencji, tyle że lubi człowieka, gdziekolwiek jest silnie się synantropizuje...lubi ciepło, a my ludzie lubimy ciepło marnować, więc zawsze znajdzie dla siebie jakąś przytulna cieplarnię, oranżerię, lub choćby stertę odpadków roślinnych w piwnicy.
Żeby było smieszniej pomrowy mają skorupy! tyle że niewidoczne bo wrośnięte w grzbiet "między łopatkami" chciało by się rzec, problem w tym że ślimaki (mięczaki jedne) nie mają szkieletów więc także i łopatek...
Sporo mi kłopotów te jeja sprawiły, a ściślej to że były w pajęczynie...Inne w poblizu pajęczyny były "bezjajeczne" ale to o niczym nie świadczy. Dopiero kwerenda po forach od Arachnei poprzez Przyrodę na ślimakach kończąc, popzwoliła mi ustalic że najprawdopodobniej sa to jaja - najeźdźcy.
Czyli pomrowa walencjańskiego.
Czyli pomrowa walencjańskiego.
Ale powiedzcie sami, czyż nie wyglądaja ... niesamowicie?

Problem z tym ślimakiem polega na tym iż mimo swoich niewielkich rozmiarów, uznany został za szkodliwego szkodnika szkodującego szkody ... poważne autorytety zachęcają nas wiec do wojny totalnej z napastnikiem i stosowanie przy tym broni masowej zagłady w postaci amunicji chemicznej...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


