Szpaki szaleją, kaczki toczą boje o wydzielony kawałek rzeki, kosy od rana wyśpiewują swoje arie, pustułki też wróciły, pszczoły zaczynają obloty, nornice jak zwykle zajęte są głownie rozmnażaniem...
Wiosna - kto nie lubi wiosny? no poza ulepionymi ze śniegu pomnikami phemieha i.... szalonymi ekologami którzy każda wiosnę postrzegają jako zwiastun globalnego ocieplenia.
Na blogach aż skrzy się od kwiecia - no to u mnie będzie inaczej.
(Tory trasy Rzeszów Tarnów)
Przedpołudniowy szron - słońce już grzeje, lecz wciąż nisko nad horyzontem, zmarznięta ziemia i to co na ziemi chciwie chłonie cieple promienie. Ale prócz miejsc nasłonecznionych, są jeszcze te które skrywa mrok - aż nazbyt dobrze widać granice światła i cienia.
(pochylnia wrzutowa do kotła, trzeba bardzo uważać, ciąg powietrza jest tak duży że z łatwością wciągnie dużego dorosłego mężczyznę, klapa została uchylona jedynie na kilka centymetrów)
Ale nic to wiosna...
ps. "moja" wrona nadal sama - wrzeszczy jak szalona - pewnie szuka partnera.