Chrząszcze mają się dobrze, w rzeczy samej niby czemu miały by się mieć źle?
Podobno zagładę nuklearną przeżyły by tylko chrząszcze, ze szczególnym uwzględnieniem karakonów i szczury... no jak straszyć to na całego.
Nie ma zagłady nuklearnej ale jest fala upałów po fali powodziowej
- żyć nie umierać, szczególnie jak sie jest chrząszczem.
Wilgoci pośród gęstego chwastowiska nie brakuje, nie brakuje tez cienia, gdyby im na nim zależało, ani pokarmu. Natomiast nie ma człowieka z jego opryskami, a wściekle słońce przepędziło nawet ptaki - no to hulaj dusza!
Podobno zagładę nuklearną przeżyły by tylko chrząszcze, ze szczególnym uwzględnieniem karakonów i szczury... no jak straszyć to na całego.
Nie ma zagłady nuklearnej ale jest fala upałów po fali powodziowej
- żyć nie umierać, szczególnie jak sie jest chrząszczem.
Wilgoci pośród gęstego chwastowiska nie brakuje, nie brakuje tez cienia, gdyby im na nim zależało, ani pokarmu. Natomiast nie ma człowieka z jego opryskami, a wściekle słońce przepędziło nawet ptaki - no to hulaj dusza!