Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zyzuś tłuścioch lub Fałszywa czarna wdowa (Steatoda bipunctata). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zyzuś tłuścioch lub Fałszywa czarna wdowa (Steatoda bipunctata). Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 czerwca 2016

Nasosznik szama

Od razu uprzedzam zdjęcia nie są dla ludzi z arachnofobią ani dla nazbyt wrażliwych!!! 



Scenkę zlukałem w piwnicy... mojej piwnicy. Pająki mają się tu nieźle, a dla nasoszników to wręcz rajska kraina, choć nie wiem jak z aprowizacją odkąd pozatykałem odpływy do kanału i komary przestały się tu osiedlać.  Zona moja wpada w szał sprzątania piwnicy tylko na wiosnę, przez pozostały czas, żyją tu sobie całkiem nieniepokojone. Miałem jeszcze pięknego kątnika pod progiem garażu, ale chyba już po nim bo trzeci rok z rządu gonie widziałem,poza tym plątają się tam i ówdzie zyzusie tłuściochy. Generalnie sam cierpię na lekką arachnofobię, ale umiem to sobie wytłumaczyć i choć kultywuję w sobie wszystkie atawizmy, to ten (choć jego także kultywuję) umiem opanować racjonalnym myśleniem.

Zatem scenka rozgrywała się tuż przed moimi oczami ale na ścianie schodów - zatem mogłem obserwować albo z ich lewej strony, albo od dołu - z prawej czy z góry musiał bym umieć latać.

Poza tym kolejny raz przekonałem się że mój nick jest powiedzmy sobie szczerze... adekwatny do grafomana. Grafoman lubi pisać ale nie umie - makroman lubi robić makra ale nie umie tym co ma, może gdyby miał lepszy sprzęt... ale nie ma. W tej chwili to zwykły aparat, z przystawianym doń obiektywem lunety. Generalnie zadowolony nie jestem, usprawiedliwiał się nie będę także warunkami oświetleniowymi, czy trudnym położeniem obiektu - zdjęcia powinny być lepsze - wybaczcie.

Ps. rozważam rezygnację z tego nicka i powrót może do harcerskiego przezwiska "Borówa",co Wy na to?

Celowo piszę tak długo - żeby osoby wymienione na czerwono - nie były narażone na nieprzyjemne dla nich widoki - po prostu zdjęcia będą schowane jeszcze na podekraniu.

A teraz popatrzcie:

To zobaczyłem jako pierwsze.

Pholcus phalangioides, nasosznik trzęś [Fuesslin, 1775]




To silnie synantropijny pająk - ale co ciekawe...nie występuje na Wyspach Brytyjskich. choć skoro mieli tam inwazję Polaków - to może już występuje?


 Polecam serwis ARACHNEA - mają tam jeszcze więcej ciekawostek o tym sieciarzu


 Śmiem podejrzewać iż ofiarą nasosznika padł Zyzuś tłuścioch lub Fałszywa czarna wdowa (Steatoda bipunctata). 
Ale pewności mi brak - bo musiał bym odgonić zdobywcę, rozpakować ofiarę... ajakoś mi się nie chce...

A na koniec próbka tego jak robię zdjęcia. Do obiektywu aparatu, dokładam obiektyw lunety (dobry, radziecki sprzęt), następnie zumem i odległością od obiektu szukam ostrości - potem naciskam migawkę i ... modlę się by mi ręka nie drgnęła. Wychodzi średnio jedna na kilka prób i to "wychodzi" nie tak do końca jak bym chciał.  Poza tym wszystkie możliwe latarki, żarówki itp. źródła światła...
Nie jest lekko być makromanem...