Oszczeniła się suka...
Jóż jakiś czas temu, nikt o tym nie wiedział, póki psiaki nie zaczęły wyłazić z legowiska.
"o głupi kundlu, gdybyś w norze siedział
nigdy by się o tobie makro nie dowiedział"
(Mam cichą nadzieje że Mickiewicz nie naśle na mnie z zaświatów ducha Towiańskiego w ramach zemsty za denną trawestację...)
No więc się oszczeniła, miejsce znalazła wymarzone, Pod kolektorami z para technologiczną, wprawdzie ciśnienia w rurach są spore (9, 17 i okresowo 40 atmosfer) ale nie zagrażają one psom bezpośrednio, za to mają ciepło i miękką wysuszona ziemię w której łatwo jest wygrzebać norę.
nawet w najsroższą zimę, temperatura spada tam zaledwie do poziomu kilku stopni poniżej zera - co oczywiście świadczy o wykonawcach tych kolektorów i pośrednio o "gospodarskim" myśleniu administrujących nimi ludzi - ale to już mniejsza.
Jóż jakiś czas temu, nikt o tym nie wiedział, póki psiaki nie zaczęły wyłazić z legowiska.
"o głupi kundlu, gdybyś w norze siedział
nigdy by się o tobie makro nie dowiedział"
(Mam cichą nadzieje że Mickiewicz nie naśle na mnie z zaświatów ducha Towiańskiego w ramach zemsty za denną trawestację...)
No więc się oszczeniła, miejsce znalazła wymarzone, Pod kolektorami z para technologiczną, wprawdzie ciśnienia w rurach są spore (9, 17 i okresowo 40 atmosfer) ale nie zagrażają one psom bezpośrednio, za to mają ciepło i miękką wysuszona ziemię w której łatwo jest wygrzebać norę.
nawet w najsroższą zimę, temperatura spada tam zaledwie do poziomu kilku stopni poniżej zera - co oczywiście świadczy o wykonawcach tych kolektorów i pośrednio o "gospodarskim" myśleniu administrujących nimi ludzi - ale to już mniejsza.

Psiaki mają tam świetne miejsce...
Ale dobro psiaków to nie wszystko.
jeszcze na jesieni ma tych terenach sporo było lisów, zajęcy i bażantów. Tudzież mnóstwo wszelkiej maści myszowatych oraz kuny.
w tej chwili bażanta, lisa czy zająca nie uświadczysz.
maleństwa pewnie na łowy nie ruszają, ale wydeptany śnieg dobitnie świadczy o zasięgu ich oddziaływania - prawdopodobnie polowała suka.
Będzie źle jak małe dorosną i zaczną się kręcić bliżej ludzi, suka jest zbiegiem z pobliskiego gospodarstwa ale szczeniaki to "dzikusy", znając przedstawicieli mojego gatunku, najprawdopodobniej zaczną walić w nie kamieniami,. posądzając o zamiary zagryzienia i wściekliznę.
Cóż robić, powiadomiłem już tarnowski oddział
Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Ps. tego czarnucha to sam bym chętnie zaadoptował ... cóż aura miała by mi to za złe, a i Marzenka pewnie by nie pochwaliła. w schronisku będą miały szanse na znalezienie domu.
Ale dobro psiaków to nie wszystko.
jeszcze na jesieni ma tych terenach sporo było lisów, zajęcy i bażantów. Tudzież mnóstwo wszelkiej maści myszowatych oraz kuny.
w tej chwili bażanta, lisa czy zająca nie uświadczysz.
maleństwa pewnie na łowy nie ruszają, ale wydeptany śnieg dobitnie świadczy o zasięgu ich oddziaływania - prawdopodobnie polowała suka.
Będzie źle jak małe dorosną i zaczną się kręcić bliżej ludzi, suka jest zbiegiem z pobliskiego gospodarstwa ale szczeniaki to "dzikusy", znając przedstawicieli mojego gatunku, najprawdopodobniej zaczną walić w nie kamieniami,. posądzając o zamiary zagryzienia i wściekliznę.
Cóż robić, powiadomiłem już tarnowski oddział
Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Ps. tego czarnucha to sam bym chętnie zaadoptował ... cóż aura miała by mi to za złe, a i Marzenka pewnie by nie pochwaliła. w schronisku będą miały szanse na znalezienie domu.