... dla Ciebie to nie Zabłocie ale Terlikówka powtarzam koledze z pracy, gdy naśmiewa się z dzielnicy w której mieszkam ...
Ale w sumie to ma rację, iłu ci u nas dostatek ...
Kiedyś nawet lepiłem z niego czerepy, suszyłem na słońcu i miało to służyć jako rustykalne donice ogrodowe - żona jednak była przeciwnego zdania, poza tym urodą to one specjalnie nie grzeszyły ... może dla średnio kulturowo rozwiniętego neandertalczyka były by w sam raz. Na nasze czasy dzisiejsze zdecydowanie się nie nadawały, zwłaszcza że ... wymiękały na deszczu ;-).
Ale nie o błocku miałem dziś pisać a o kanarku.
Kulczyk zwyczajny, kulczyk (Serinus serinus)
Mały, do wróbla podobny ... jak zobaczycie kiedyś wróbla który leci i śpiewa nad waszymi głowami to ten wróbel nie będzie wróblem ale kulczykiem właśnie...
I to jest wielki plus Zabłocia - niby miasto, a przyrodniczo wieś !
Nagranie śpiewu tez nie rewelacyjne - miałem ochotę tego kundla pogonić .. ale wiedziałem że jak się odwrócę to kulczyk też mi zwieje, potem jeszcze ktoś odpalił samochód ...
Ale dobre i to. jak przyczaję skubańca w lepszym nastroju to i nagranie będzie ciekawsze. A umie on śpiewać ładniej od kanarków (którym notabene śpiew się tak zdegenerował że mało co już przypomina ich naturalne nawoływania) .
Chętnym do zastąpienia klatkowego kanarka klatkowym kulczykiem informuję iż jest on objęty ścisłą ochroną gatunkowa na terenie RP.
Zresztą o wiele ciekawiej jest wystawić głowę za okno czy posłuchac go z balkonu.
Ale w sumie to ma rację, iłu ci u nas dostatek ...
Kiedyś nawet lepiłem z niego czerepy, suszyłem na słońcu i miało to służyć jako rustykalne donice ogrodowe - żona jednak była przeciwnego zdania, poza tym urodą to one specjalnie nie grzeszyły ... może dla średnio kulturowo rozwiniętego neandertalczyka były by w sam raz. Na nasze czasy dzisiejsze zdecydowanie się nie nadawały, zwłaszcza że ... wymiękały na deszczu ;-).
Ale nie o błocku miałem dziś pisać a o kanarku.
Mały, do wróbla podobny ... jak zobaczycie kiedyś wróbla który leci i śpiewa nad waszymi głowami to ten wróbel nie będzie wróblem ale kulczykiem właśnie...
I to jest wielki plus Zabłocia - niby miasto, a przyrodniczo wieś !
Nagranie śpiewu tez nie rewelacyjne - miałem ochotę tego kundla pogonić .. ale wiedziałem że jak się odwrócę to kulczyk też mi zwieje, potem jeszcze ktoś odpalił samochód ...
Ale dobre i to. jak przyczaję skubańca w lepszym nastroju to i nagranie będzie ciekawsze. A umie on śpiewać ładniej od kanarków (którym notabene śpiew się tak zdegenerował że mało co już przypomina ich naturalne nawoływania) .
Chętnym do zastąpienia klatkowego kanarka klatkowym kulczykiem informuję iż jest on objęty ścisłą ochroną gatunkowa na terenie RP.
Zresztą o wiele ciekawiej jest wystawić głowę za okno czy posłuchac go z balkonu.