No cóż - od soboty, widmo śmierci i żałoba prześladuje nas wszystkich. Nie wiem czemu ale jakoś inaczej niżby chciały media przezywam ten czas.
W ogóle o obłudzie mediów i moim odruchu wymiotnym na to pisałem na moim blogu w Salonie 24
Drażni mnie też kompletne niepojącie przez komentatorów zjawiska śmierci i jej znaczenia dla...życia
Śmierć jest czymś całkowicie naturalnym...samo życie!
Ten amonit, którego resztki znalazłem w tłuczniu wapiennym nawiezionym przez kogoś na drogę, żył i zginął 200 milionów lat temu - circa about... w końcu przy skali setek milionów lat wyobraźnia przeciętnego Homo sapiens Sapiens i tak wysiada.

Dziś już tych zwierząt nie ma, wyginęły zarówno jako pojedyncze osobniki jak i cała podgromada.
Czy ich istność na ziemi miała sens?
Na pewno była użyteczna z punktu widzenia dzisiejszego Homo Urbanensis.
A biologicznie?
Także!
Przez cały czas trwania życia na ziemi wymarło 99% żyjących gatunków...
popatrzcie jaka nam została różnorodność...
W ogóle o obłudzie mediów i moim odruchu wymiotnym na to pisałem na moim blogu w Salonie 24
Drażni mnie też kompletne niepojącie przez komentatorów zjawiska śmierci i jej znaczenia dla...życia
Śmierć jest czymś całkowicie naturalnym...samo życie!
Ten amonit, którego resztki znalazłem w tłuczniu wapiennym nawiezionym przez kogoś na drogę, żył i zginął 200 milionów lat temu - circa about... w końcu przy skali setek milionów lat wyobraźnia przeciętnego Homo sapiens Sapiens i tak wysiada.
Dziś już tych zwierząt nie ma, wyginęły zarówno jako pojedyncze osobniki jak i cała podgromada.
Czy ich istność na ziemi miała sens?
Na pewno była użyteczna z punktu widzenia dzisiejszego Homo Urbanensis.
A biologicznie?
Także!
Przez cały czas trwania życia na ziemi wymarło 99% żyjących gatunków...
popatrzcie jaka nam została różnorodność...
Złoć żółta (Gagea lutea)
Wszystkie te kwiaty potrzebują żyznej warstwy gleby - tej gleby by nie było, gdyby nie miliony lat cyklu życia, śmierci i butwienia...
Śmierć wydaje się nam bezsensowna, zwłaszcza śmierć gwałtowna - ten amonit także nie zginał ze starości - prawdopodobnie zasypało go podczas trzęsienia dna morskiego - inaczej zbutwiał by i rozpłynął się w oceanie - ale zasypany powoli przez miliony lat kamieniał - dziś jest dla nas naukowym świadectwem dziejów naszej planety.
Po prapokoleniach żyjących zwierząt i roślin które nie skamieniały pozostał humus na którym dziś rosną kwiaty...
Pamiętając o Panu Prezydencie i osobach mu towarzyszących - radujmy się!
Czekając na nowe rozdanie które wyłoni się z tej śmierci.
