„Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro
”
papież Benedykt XVI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 lutego 2017

Bobrowanie w centrum Tarnowa

Że bobry się rozmnożyły, to już żadna nowość. Od dawna o tym głośno.
Jedni się skarzą że im "łąki" zalewa... a że łąki od dziesięciu lat nie wykaszane? "No Panie, daj Pan spokój, nie ma komu wykaszać, ani bydła już też nie ma to po co kosić", A że bobry szkód narobiły to się odszkodowanie Panie należy!!!" 
Inni się cieszą.
Jeszcze inni zachodzą w głowę, gdzie te cholery żeremia sobie pobudowały...?!  

No bo ja rozumiem, gdzieś z dale od ludzkich siedzib, albo na terenach przemysłowych, zdegradowanych, gdzie pijak jakiś, szabrownik i ja ewentualnie zaglądną... Ale tak obcesowo w centrum?



Przy nadbrzeżnej, od strony Westwalewicza, między Almą (w stanie rozkładu) a Biedronką. W środku zimy...



Ciekawe. Już któryś z kolei raz, kręcę się z Aurą po okolicach i szukam ich żeremi, nie mogąc znaleźć. Wypada szukać dalej, nim badyle odżyją po zimie i brzegi staną się jeszcze bardziej niedostępne.

niedziela, 15 marca 2015

Żeremia

Ślady bobrowania bobrów w granicach Tarnowa obserwowałem już wiele razy. czy to w okolicach Wątoku, czy w Mościcach na terenach przemysłowych. Zawsze były to jednak tylko ślady. Tym razem mi przyfarciło - co prawdy żywego gryzonia nie widziałem, ale za to było o metr od jego żeremi.  

Jakoś tak się złożyło że pola rędzińskie, taki czworobok małoforemny pomiędzy Ładną, ul. Lwowską, Wolą Rzędzińską a ul. Jana Pawła dotąd nie były przeze mnie spenetrowane. Nie wiem czemu, po prostu nigdy mi to nie po drodze. tym razem jednak zapakowałem Aurę w samochód, podjechaliśmy bliżej, zaparkowałem na parkingu sklepu sieci Merkury Market (dzięki za wyrozumiałość, z racji wzajemności dodam że mają tam wyposażenie domowe od materiałów budowlanych, poprzez meble, dywany, oświetlenie itp. - ceny przyzwoite, towar także - parę rzeczy już tam kupiliśmy i nie narzekamy). A potem ... w polaaaaaaa

A polaaaa wyglądają tak.

 A brzeziny tak...

 A w każdej brzezinie bagienko... 
(obecności rusałek zwłaszcza tych zwanych przez Sapkowskiego "nagopierśnymi", nie stwierdziłem)

 Za to Barszczu Sosnowskiego skolka ugodna.
Muszę tu latem podjechać i zrobić materiał na jego temat. 
I śmieci mnóstwo - bydełko miejscowe (bo obcy tu się nie zapuszczają) uczyniło sobie z tych miejsc składowisko śmieci.

 Ale nagle na jednym z podlanych terenów...!

 Ewidentne ślady bobrowania!

 Co prawda dojście z deczka utrudnione, bo ostrężyn i głogu mnóstwo a to mściwe i czepliwe draństwo jest, ale przedarłem się.
Zdjęcie pozowane, w rzeczywistości przebiło się przez spodnie i skórę na udzie, szramę mam do dziś.

 I już nader blisko - na brzegu widać ślady "stoczni" miejsca gdzie bobry wciągają do wody materiał budulcowy i... gałęzie na pokarm.

 Jak ładnie uklepały miejsce ogonkami?

 A oto żeremie w całej nadwodne okazałości.
 A wody na dobre dwa metry - wierzyć się nie chce, ale faktycznie tak wyszło gdy wtykałem tam gałąź.
Praktycznie żaden drapieżnik im tam nie zagrozi, no niedźwiedź by sobie poradził... 
Ale odkąd to niedźwiedzie na bobry polują?

 i żerowisko. Jeden taki konarek grubości mojego ramienia zabrałem do domu, pokazać chłopcom. Nie mogli się nadziwić kilkucentymetrowej długości pociągłym ciosom od bobrzych zębów - powoli kształtowali w sobie świadomość że prawdziwe zwierze to nie jest bajkowa figurka futrzaka tylko samobieżna dłutownica, mogąca odgryźć człowiekowi rękę (i słusznie, po cholerę ją wyciągał?)
- a ty się tato nie boisz?
- a czego mam się bać/
-że tobie też bóbr może rękę ogryźć!
- nie, bo widzicie, ja szanuję zwierzęta, na pewno nie wyciągał bym do nich ręki, nie próbował głaskać, łapać czy drażnić, a gdybym dostrzegł jakiegoś bobra podczas pracy czy zabawy, to na pewno zachował bym duży dystans. Więc nie mam czego się bać.

A na koniec jeszcze spiżarnia, już dość przetrzebiona, na szczęście wiosna i świeżego jedzenia będą miały pod dostatkiem.

Bobry jak wiadomo są... szkodnikami, tak orzekli rolnicy - rolnik wyrzucający śmieci do lasu nie jest szkodnikiem, szkodnikiem jest bóbr, budujący sobie dom. W telewizorni nie raz ten czy inny burak bądź  żona jego rzepa zawodzi zadając pytanie kto jest ważniejszy "człowiek czy jakiś tam zwierzak". Pytanie tyleż głupie, co... nader sprytne. Mało komu chce się iść w teren i zauważyć że owe "szkody" przez bobra czynione to w 90% przypadków podtopienie nieużytków które ostatni raz pług widziały za czasów Gierka, albo i to nie. A cały lament obliczony jest na wycyganienie od stosownych władz, możliwie wysokiego odszkodowania za "zatopione" łąki, zmarnowane uprawy itp.
Chłop potęga jest i basta, a już zwłaszcza jego... niewiasta!

środa, 31 marca 2010

Bobrowanie nad Wątokiem

Wątok - potok sączący się poprzez centrum Tarnowa - miejscami urocze spacerowisko, zwłaszcza po bulwarach, miejscami ściek i śmietnisko.
Kawałek to odpływ wód z cmentarza (prawda że "starego" dosłownie i w nazwie więc już chyba nie tak jadowitego).
Spora część to kompletna "dzicz" nie uczęszczana przez nikogo poza wariatami takimi jak ja.

W/g encyklopedii Wątok ma 23,o2 km długości, ma swe źródła w Zalasowej. Podają tam także że w jego wodach występują: strzebla potokowa, pstrąg potokowy, śliz,kiełb,kleń,ukleja i karaś...jako żywo się takiego bogactwa rym nie spodziewałem - między nami mówiąc poza kilkoma gatunkami glonów to ja tam życia specjalnie nie obserwowałem...do czasu!

Od mniej więcej 10 lat sytuacja się poprawia.
Widziałem tam już zimorodka, masowo żyją na Wątoku kaczki krzyżówki.

Jak pokazują poniższe zdjęcia Wątok stał się terenem migracji bobrów.
(ślady rozpoznane przez fachowca)





teren jest doskonale obserwowalny z ulicy Przemysłowej, ślady znajdują się w okolicach terenów kolejowych, tuż obok górki rozrządowej i warsztatów.
Zapewne więc tam się bobry nie osiedlą, ale w niższym biegu potoku być może znajdą dla siebie dogodne miejsce.
Sporo tam nieużytków więc nikomu nie szkodziwszy zrobiły by wiele dobrego dla bogactwa przyrodniczego Tarnowa.

Jest jeszcze coś takiego
http://www.wykop.pl/link/334095/atak-bobra/
Posted by Picasa