Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypluwki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypluwki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 października 2010

Zjedzona


Z estetycznego punktu widzenia w badaniu wypluwek nie ma nic atrakcyjnego.
Z poznawczego jednak jest to czynność szalenie pożyteczna. Wystarczy wspomnieć że niektóre gatunki nietoperzy są znane...wyłącznie w postaci wypluwek.

Właśnie poprzez wypluwki, trafiłem do kilku miejsc gniazdowania i pobytu pustułek.
taka mała dygresja, samica wypluwa zaraz za gniazdo, młode do gniazda (potem samica wyrzuca to na zewnątrz) - natomiast samiec w miejscu konsumpcji. Dzięki takim śladom łatwo trafić na jego czatownię.

Tym razem, pod znanym mi gniazdem, napotkałem dokładnie wytrawiony szkielet jaszczurki zwinki.
O czym mi powiedział?
Zwinki nie są specjalnie rzadkim gatunkiem, niemniej jednak w okolicy ich nie widywałem.




Ergo - albo pustułki mają większy rewir niż przyjmowałem, albo jaszczurki zaczynają na ten teren migrować z pobliskich obszarów.
Będę problem monitorował. jak coś ustalę napiszę...
Posted by Picasa

piątek, 15 maja 2009

Nowa siedziba pustułek

Tym razem chyba znalazły w końcu miejsce, gdzie nikt przez kilka lat, nie będzie im utrudniał życia.
Remont poszycia dachowego i wieży katedralnej przepędził je stamtąd, usiłowały osiąść na gmachu Studium Nauczycielskiego, ale tam też przeprowadzono "remont" fasady - swoją drogą jaki "geniusz" wydał polecenia i inny "bystrzak" który się na to zgodził, aby zniszczyć stareńki bluszcz (zabytek przyrody de facto, oraz nieczęsto spotykana a dodająca uroku i patyny ozdoba) porastający fronton budynku, pozostaje dla mnie nie wyjaśnione...
W każdym razie, tam także osiąść się im nie udało.

Tym razem kolejny sukces,, gniazdo funkcjonuje w najlepsze i niedługo można spodziewać się w nim przychówku.




Bez obaw mogę podać jego lokalizację, to węzeł ulic Mościckiego i Sowińskiego , ale gniazdo najlepiej jest obserwować z okolic bramy na tereny kurii, albo warsztatu/sklepiku ? Violin

Natomiast samczyk za swoją czatownię obrał maszty na budynku C.H. Krakus. Zapewne pokarmu im tam nie zabraknie, otoczenie starego budownictwa, w pobliżu spory kurialny ogród, skwer Petefiego...tu musi być sporo gryzoni...no to teraz będzie ich zdecydowanie mniej, bo pustułki sporo jedzą, a małe pustułki jedzą jeszcze więcej.


Czasami uważny obserwator, dostrzeże w pobliżu ścian, pozlepiane kłębki sierści - to ślady po uczcie samczyka...tzw: wypluwki - nazwa może niezbyt smaczna, ale idealnie oddająca sens rzeczy - ptaki nie mają noży i widelców, zatem rozszarpują ofiarę i połykają bez obdzierania ze skóry, następnie wypluwają to czego strawić się nie da, czyli sierść.
Natomiast samiczki i młode jedzą w gnieździe, używając wypluwek jaklo materaca.
Posted by Picasa