Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mrówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mrówki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

Z mrówkami na pieńku

To nie jest reklama jakiegoś chemicznego świństwa do eksterminacji mrówczej populacji...

Zdjęcia i obserwacje to plon wczesnowiosennego spaceru po Zawadzie - tylko że zapodziały się w niewłaściwym folderze i dopiero przypadkowo odnalazłem je dziś.


Czy wiecie że mrówki mają jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy węch pośród owadów?Posiadają cztery, do pięciu razy więcej receptorów węchowych niż reszta insekciarni.


Geny mrówek wytwarzają 400 białek służących jako receptory zapachów, tymczasem np. jedwabniki tylko 52. muszki owocowe 61, Komary od 70 do 150 kilku, zaś pszczoły 174.
Dane pochodzą z serwisu Nauka w Polsce 


Skąd zatem ten tytuł?
To proste, z tego pieńka robiłem zdjęcia okolicy...

czwartek, 13 marca 2014

Zawilce, miodunki i... strumień skuty lodem

 Zawilce, miodunki i... strumień skuty lodem
Wszystko to w obrębie jednego masywu Góry Św. Marcina. Zawilce w okolicach lasu Kruk i Koloni Łękawicy, miodunki w Zawadzie a skuty lodem strumień w Łękawicy.
I oczywiście jeszcze mrówki.  

Mrówki: w zimie jakiś dureń rozgrzebał im mrowisko - chciał sprawdzić czy sobie smacznie śpią?
Pozgarniałem na powrót rozrzucony kopiec, mając nadzieje że przezimują, gdyby zima była ostrzejsza pewnie nie miały by szans, ale jak widać przezimowały i mają się całkiem nieźle.

Mrowisko jest w Tarnowie, przy Harcerskiej 

O zawilce - pierwsze w tym roku
 I ten jeden z racji położenia dobrze nagrzany słońcem już rozkwitnięty, wkrótce będą ich tu całe łany, ale te pierwsze cieszą najbardziej

 Strumyk bez nazwy, wypływa z Lasu Pod Debrami (mam tam opracowany świetny szlak spacerowy dla nordic Walking maniaków - ale o tym napiszę na blogu turystycznym) i zamarza jako pierwszy tudzież rozmarza jako ostatni - nie on jeden zresztą tak tu ma - budowa geologiczna tego terenu (Iły oblepiające skały Łupkowe) - powoduje że strumieni czy miejscowości o nazwie "zimna woda" u nas nie brakuje.

Sam się zresztą o tym przekonałem gdy kiedyś utkwiła mi w dnie strugi nasadka na kijek trekkingowy, nie było głębiej niż do nadgarstka ale ból z zimna sięgał aż do barków. 

 Tu dodatkowo mamy parów od południa osłonięty wysokim lasem na wzgórzach, płynący prawie dokładnie na wschód więc słońce "widzący" zaledwie przez kilka minut tuż po wschodzie Słońca i tuż przed  zachodem.

 Miodunki 
 No tu mamy szczytowe partie Góry Św.Marcina, pięknie wyeksponowane na południe, nagrzane niczym śródziemnomorskie plaże.
Miodunka miękkowłosa (Pulmonaria mollis Wolff)

Z obserwacji nie obfotografowanych to mysikróliki które uparcie odmawiały współpracy z obiektywem. Oraz
I tu nastrój z horroru
cmentarz
(stary zamknięty)
po drugiej zmianie  
dochodzi północ
 i odgłos:
Puchuchu
Puchuuu
Puchcuchcu
.
.
Puszczyk 


Poproszono też abym zamieścił obserwację w  
Co oczywiście skrzętnie uczyniłem.

niedziela, 28 września 2008

Myrmica rugulosa (Wścieklica marszczysta)

Kolejne nazwa polska której etymologii nie umiem wyjaśnić w sposób logiczny - pewnie komuś się skojarzyło że skoro gdy im rozdeptać mrowisko to wybiegają zeń jak wściekłe, a że główki mają pokryte jakby zmarszczkami...

Ale to tylko przypuszczenie.

Jesień nie jesień, a mróweczki skwapliwie wykorzystują ładna pogodę i zbierają zapasy na zimę.
Tu podczas zbiorowej konsumpcji kawałka chleba wystawionego dla gołębi.






Choć może wcale nie była to konsumpcja, a mrówki wpadły na dziwaczny pomysł by załozyc sobie w jego wilgotnym wnętrzu gniazdo?
Dzis już na to pytanie nie odpowiem - kawałek chleba został doszczetnie wydziobany przez...gawrony...

memento...?
Posted by Picasa