Jesienne reminiscencje, wokół odwilż, woda w budach i za kołnierzem a wtedy... też lało.
Lałao a ja jeszcze mieszkałem w bloku i właśnie skądś wracałem, już nie pamiętam skąd i zobaczyłem ją jak przycupnięta na zaczepie od pojemnika na surowce wtórne ze stoickim spokojem kontempluje deszcz.

Podchodziłem krok za krokiem, a ona nic nadal spokojnie stała.
Lałao a ja jeszcze mieszkałem w bloku i właśnie skądś wracałem, już nie pamiętam skąd i zobaczyłem ją jak przycupnięta na zaczepie od pojemnika na surowce wtórne ze stoickim spokojem kontempluje deszcz.
Podchodziłem krok za krokiem, a ona nic nadal spokojnie stała.
