Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI

niedziela, 10 stycznia 2010

Boczniak malowniczy

Boczniak ostrygowaty (Pleurotus ostreatus)
Grzyb...ideał
nie dość że ładny i fotogeniczny (co chyba udowadniają poniższe zdjęcia) to jeszcze...zdrowy!

Pozwolę sobie zacytować stronę Internetowego klubu Miłośników Grzybów - darz Grzyb i artykuł Marcina Wilgi

"Ze 100 gramów świeżych grzybów otrzymuje się 10 gramów suszu, który zawiera: 2,5 g białek, ponad 5 g węglowodanów, 0,1 – 0,2 tłuszczów oraz 0,6-1,0 g substancji mineralnych a głównie potasu i fosforu. W 100 g świeżych owocników znajduje się 15% dziennej dawki witaminy C, 40% dziennej dawki witaminy B ( niacyna, ryboflawina, tiamina) oraz 0,5 mg witaminy B12. Grzyb zawiera także dość dużo kwasu olejowego ( 40%), kwasu linolenowego (55%) oraz składniki obniżające poziom cholesterolu w krwi. Boczniak ma stosunkowo niską zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych ( mniej niż 10%). W tradycyjnej medycynie chińskiej i japońskiej boczniaki są stosowane jako środek przedłużający życie. "

Zachęcam do kliknięcia w link i przeczytania całości.






Uwaga gdzie zbieracie grzyby - one naprawdę rozkładają to na czym rosną więc jeśli jest to drzewo przydrożne, to zapewne cała zawartość metali ciężkich (które przy drogach i ulicach są znacznie powyżej normy) z rozłożonego drewna już jest zawarta w komórkach grzyba - zatem lepiej ich nie jeść, aby nie stała się zawartością waszych komórek.

Boczniaki stosunkowo łatwo się hoduje i nic nie stoi na przeszkodzie aby zaszczepić je na przywleczonym z lasku korzeniu lub konarze...

ps - jak wszystko, także i boczniaki są...made in china...
Posted by Picasa

7 komentarzy:

Tili Kaburo pisze...

A ja myślałam,że one występują jedynie w hipermarketach...

Tili Kaburo pisze...

Przeczytałam ten artykuł, tylko czy tak we wszystko dawać wiarę?- bo jeśli tak to czemu ja się na grzybki reishi rujnuję?

makroman pisze...

Zasadniczo można artykułowi wierzyć - oczywiście boczniaki nie są panaceum, ale...są smaczne, więc cóż szkodzi?
Najsmaczniejsze są te zbierane, ale uwaga! nie zbierać przy drogach i nie zbierać z akacji (robinii akacjowej).

Tili Kaburo pisze...

Fajna ta strona Darz Grzyb, dzięki za link. Dziś przeczytałam na niej ciekawy wpis o mrówkach... myślałam, że człowieka to wyróżnia z królestwa zwierząt, że jako jedyny potrafi uprawiać, mrówki też potrafią.

rado pisze...

Witaj makro, stary grzybie ;)

Boczniaki są OK, nawet te Chińskie.
Smażę je na oliwie w towarzystwie brokuła, cebuli, czosnku, doprawiam sosem gorgonzolowym, octem balsamicznym, miodem i pieprzem, mieszam z penne, posypuję pietruszką i zapijam winem. Pyszota! Prawie jak chleb z wodą i cukrem ;)

makroman pisze...

Tili - jedyna różnica to swiadomośc - my jemy grzyby głównie dla przyjemności a mrówki głównie z...głodu, ale powiem Ci jeszcze jedną ciekawostkę są gatunki kornika które także żyją w symbiozie z grzybami i już w momencie złożenia jaja są owymi grzybami obdarzone przez matkę - rozwój grzybni i zarodka następuje w tym samym czasie. grzyb czerpie soki z drzewa a owad zapewnia mu...rozmnażanie oraz poprzez systematyczne podjadanie chroni go od uduszenia. Po wyjściu imago grzybnia zamiera...ale sam grzyb przenoszony jest na inne miejsce.

Rado - ano znów jestem - wpierw były problemy ze światłowodem a potem wylądowałem w szpitalu ze wspaniałym ropniem na migdałkach...sam radość, pełny szczękościsk...raj dla badacza ;-)

rado pisze...

No tak. Dla badacza wszędzie (i zawsze) raj :)