Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI

poniedziałek, 19 września 2011

Się ryje

Przyłapałem go podczas doglądu skalniaka.
Przyczaił się gdzieś z ubocza, w miejscu rzadko odwiedzanym,
ukrytym przed czujnym okiem właściciela i ryje.


Ślimak winniczek (Helix pomatia)

czyżby już szła zima?
Winniczki wprawdzie zimują w ściółce, ale z braku takowej,
być może ten usiłuje schować się w ziemi,
bogatej w humus i miękkiej?

6 komentarzy:

Zbyszek pisze...

Czyli idzie zima... A może dalej chowa się przed smakoszami?

rado pisze...

Mniam :)
Kiedyś z ojcem, w szarym PRLu, nałapaliśmy winniczków, własnoręcznie przyrządziliśmy i zjedliśmy. Mama była przerażona.

Tili Kaburo pisze...

Fajnego masz ojca Rado.

Tili Kaburo pisze...

Makroman, a takie ropuch, grubasy to gdzie zimują?

makroman pisze...

Zbyszek - podejrzewam że jeśli ktoś wcina ślimaki na moim ogrodzie to jest to aura, a faktycznie mam ich zdecydowanie mniej niż sąsiedzi.

Rado - białko to białko ;-) Winniczka konsumowałem kiedyś na rajdzie, ale to dopiero po kilku głębokich. natomiast pierwszy raz małże szamałem w Pireusie... w Poznaniu był taki lokalik (może jeszcze jest?) całkiem na trzeźwo, dopiero po konsumpcji popiłem ouzo - dobre było!

Tili - Zakopują się w ziemi, tylnymi nogami, fajnie to wygląda.

Manitou pisze...

Świetny z Ciebie obserwator świata. Łatwo tego winniczka pomylić z kamieniem.