Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI

środa, 26 sierpnia 2009

Pod burnusem.

Czytam właśnie, "Tunes, Tunes" Ewy Szumańskiej - Niewiarygodnie fajna babka... (niniejszym odsyłam na Salon 24, gdzie piszę i o książce i o autorce, więcej)

czytam o burkach, które skrywają pod swymi mało atrakcyjnymi fałdami prawdziwe skarby, urody, stroju i ozdób...czy z ćmami nie jest podobnie?




Wstęgówka wydana Catocala elocata
Posted by Picasa

19 komentarzy:

meloman pisze...

Nie widziałem jeszcze nigdy takiego aparata. Fajnie ubarwiony.

makroman pisze...

i niemały, połowa dłoni

rado pisze...

Zgadza się, te sówki to z pozoru takie ,,burki". Mało kto wie jakie piękno się tam kryje.
Ćmy mają jednak (jak widać na zdjęciu) prawo wyboru, zamnknięte w swoich ruchomych więzieniach Arabki nie mają prawa głosu.

makroman pisze...

Rado - czy ja wiem...mówiąc językiem pogórza niekrzywdują sobie.

Anonimowy pisze...

Fiu, fiu makro, własnym patrzałkom nie wierzę!:)))

Widzę, że jakąś śmiałą analizę masz w zanadrzu.

Czyżbyś jakieś sensacje obyczajowe chciał tu obwieścić, Ty ....mizoginisto?!

dok

makroman pisze...

Doc - o ile się nie mylę, omawialiśmy temat na forum u Cejrowskiego, ale skoro znów chcesz...

No wiec zacznijmy od kilku tez.

- Chłopców do lat 7 / 10 wychowują praktycznie wyłącznie kobiety, a w społeczeństwach islamskich jest to szczególnie widoczne.

- u dziecka w tym wieku odbywają się najsilniejsze procesy imprintingu, zarówno płciowego jak i behawioralnego.

- matki mają więc silny realny wpływ na mentalność swoich synów.

- ewentualne niezadowolenie ze swojego statusu, matki przelewały by na swoich synów, a ci w dorosłości mieli by już realny wpływ na zmianę stosunków społecznych, gdyby takowe nie odpowiadały by kobietom.

- mamy społeczeństwo chasydzkie w Nowym Jorku - ŻADNA siła nie jest w stanie zmusić chasydek by goliły głowy po zamążpójściu, ubierały się w czepce i załóżki itp. Skoro to robią to znaczy ze CHCĄ.

- mamy wielu islamistów w krajach takich jak Szwecja,Dania czy Holandia - czyli obyczajowo pornograficznych. Każda kobieta może w każdej chwili zdjąć czador i oddać si9ę w opiekę państwa i co? Ano tyle że islamistki wymyśliły sobie ... burkini aby móc korzystać z kąpieli, jednocześnie nie łamiąc nakazów religijnych!
Czy trzeba więcej dowodów? Arabki CHCĄ takiej społeczności.
Jako mizogin powstrzymam się przed analizą motywów, gdyż mogły by być one nie do strawienia dla kobiet czytających ten tekst.

Anonimowy pisze...

Makro, OK!:)
Te wywody znam, ale to "nie krzywdują sobie" , sugerowało... rozwięzłość islamistek(!)

A uwaga o mizoginiźmie jest pod znakiem zapytania , bo jak człowiek prawy , uczciwy, religijny , może zaglądać innym babom pod ...czadory:)))

dok

makroman pisze...

W tym sęk - owo "nie krzywdują" sobie kryje się pewna dwuznaczność, aczkolwiek nie o erotycznym zabarwieniu. Faktycznie prócz braku krzywdy ów zwrot zakłada też pewną przyjemność - ale tu musiał bym puścić cugle swojemu mizoginizmowi...

meloman pisze...

Makro to potwierdzasz, że nie widziałem. Takiego wielkiego stwora, to trudno nie dostrzec. ;-)

Anonimowy pisze...

To puść!
Może być ciekawe:DDD

dok

rado pisze...

Makro
Nie będę się spierał (o rany! ja to napisałem?).
Nie zgłebiałem tego tematu, ani też nie miałem okazji porozmawiać z nosicielkami burnusów, co one na to, więc pozostaje mi wierzyć Ci na słowo.
Choć historie zapewne bywają różne.

makroman pisze...

Rado - wychodzę z założenia że skoro ktoś nie zmienia swojego statusu (a tu chodzi o niezmienność przez setki lat i to połowy społeczeństwa - więc ogromnej siły), to znaczy że mu taka sytuacja odpowiada.

Anonimowy pisze...

Makro, skoro wychowanie ortodoksyjne , polega na szczelnym izolowaniu dziewcząt od wszelkich zachowań odmiennych, to więc czemu się dziwisz?!

Każda muzułmańska rodzina składa się z bardzo wielu mocno religijnych osób, i każda z nich to odrębny , bardzo silny, bo rodzinny, a więc mocno wpływowy , nacisk na "nieszczęsną" (cudzysłów świadomie użyty :).

Poza domem rodzinnym znajdują sąsiedzi i dalsi znajomi , podobnie myślący, jak członkowie rodziny.
To jak Ty sobie wyobrażasz uwolnienie się kobiety spod takiej "kurateli"?

Jedynie w krajach o islamie mniej radykalnym jak np. w Turcji, czy Tunezji, możliwe jest pozostawanie poza nurtem religijnym.

dok

Anonimowy pisze...

Pozwolisz, że dodam jeszcze trońkę ad vocem:)

W krajach ortodoksyjnych , jedyne, co wyzwala kobietę z pęt szariatu, przynajmniej luzuje te pęta, to kasa.

Kobiety wyżej stojące w hierarchii społecznej, z bogatych domów, nie muszą tak ostentacyjnie obnosić się hidżabem, bo chroni je wpływowa i bogata rodzina.

Czyli ortodoksja tak generalnie rzecz biorąc , jest dla biedoty.:(

dok

makroman pisze...

Doc - ale ja nie piszę o Turcji czy Tunezji, albo zgoła Iranie...ja pisze o Szwecji, Dani i Holandii...

Anonimowy pisze...

Nie ma żadnej różnicy między krajem arabskim, a np. Holandią.
I w jednym , jak i w drugim kraju, ortodoksja pozostaje "zarezerwowana" dla biedoty.
To jest clou naszych rozważań.

dok

makroman pisze...

O ile jednak w Iranie za ortodoksją stoi tez przemoc państwowa, o tyle w Holandii wprost odwrotnie, a na kobiety które chciały by się wyrwać ze swego dotychczasowego statusu czyhają już armie zawodowych opiekunów.

Anonimowy pisze...

Jeżeli wcześniej , jej ortodoksyjni bracia nie zrobią jej kuku:(
Te budowane meczety nie służą integracji.

dok

makroman pisze...

Doc bez obaw.