Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI

piątek, 5 grudnia 2014

smugi

letni dzionek, słoneczko, strumyk Strusinką zwany (powinna być struzinka - bo od strugi, ale tu niech się Bralczyk wypowiada, skąd w języku polskim dziwaczne takie "strusiowanie"). Dziś spokojny, czyściutki, ale bywa że jak na "Marcinkę" nawałnica spadnie to ta rzeczynka niepozorna zalewa okoliczne domy - trzeba byc durnym deweloperem by na terenach potencjalnie zalewowych domy budować, trzeba być jeszcze większym by od dewelopera takie coś kupić - w każdym razie w szeregu stoi tu domków kilka z tego... tylko jeden zamieszkały.  Ale mniejsza o Strusinkę.     Zasadniczo jest ona rowem odwadniającym północno wschodnie strony Góry św. Marcina i przez lata specjalnie w niej życia roślinnego nie widziałem. Aż roku pewnego...
I tak od lat trzech - pewnie kaczki przyniosły i się roślince spodobało. na swoje potrzeby nazywam ją rzęślą - ale marine botanik ze mnie marny, więc mogę się mylić. A obok nitki wodorostów, także nie do nazwania, bez specjalistycznej wiedzy.Razem całkiem ładny, dynamiczny obraz.




Teraz już zostały resztki, a może po ostatnich przymrozkach, zgoła nic... ale wiosną znów rozleją się jasnozielonymi kępami w nurcie strumienia.


13 komentarzy:

Andrzej Rawicz pisze...

Nigdy bym nie pomyślał, że w tak niepozornych miejscach kryje się tak ciekawe życie. Teraz będę uważał.

makroman pisze...

tutaj to i tak nic, wcześniej w przepustach pod obwodnica. Żyją tam i żaby, i pijawki i nawet wymagające wyjątkowo czystej górskiej wody larwy chruścików. Cale maleńkie ekosystemy.

Drewno pisze...

Ciekawe te przejawy wodnego życia - piękna, soczysta zieleń w te późnojesienne dni skutecznie poprawia humor.

makroman pisze...

Drewno - witam serdecznie.
jak by tak dobrze poszukać, to jeszcze sporo zieleni się wokół znajdzie, rozety, byliny, niektóre pąki... sporo, choć, niestety nie tyle co wiosną czy latem.

Deu pisze...

Nie przypuszczam by to było nasze. Bo te glony włosiste, to tak. Kolorek daje po oczach

makroman pisze...

Deu jak zwykle nawijasz zagadkami, poniewaz jednak w Egipcie u Sfingsa bylem dawno, przeto poprosze o przyblizenie problemu - co nie jest nasze?

ewarub pisze...

Rzeczywiście, piękne obrazy! :-)

Hanna Badura pisze...

Śliczna soczysta zieleń. Z połączenia
tej zieleni i drzew w oddali powstał piękny artystyczny obraz :)

Hanna Badura pisze...

Śliczna soczysta zieleń. Z połączenia tej zieleni i drzew w oddali powstał piękny artystyczny obraz :)

akwamaryna pisze...

Ciekawe połączenie struktury i kolorów. Natura zadomowiłaby się wszędzie, gdyby nie ręka ludzka, która to niszczy.
Ciekawe spostrzeżenia. Pozdrawiam

makroman pisze...

Akwamaryno - niszczy ale i tworzy - sporo wytworów ludzkiej ręki, stało się siedliskami dla ciekawych, wymagających gatunków.

damian pisze...

Ja tych roślinek nazw też dokładnych nie znam, jak teraz mi ją przypomniałeś to ciekawi mnie dokładna nazwa tych wodorostów :-)

makroman pisze...

Jak chcesz mogę Ci podesłać próbki - ale do laboratorium musisz je sam zanieść ;-)