Zasoby naturalne powinny być zużywane w taki sposób, by czerpanie natychmiastowych korzyści nie
pociągało za sobą negatywnych skutków dla istot
żywych, ludzi i zwierząt, dziś i jutro

papież Benedykt XVI

środa, 2 marca 2011

Dziki miot

Oszczeniła się suka...
Jóż jakiś czas temu, nikt o tym nie wiedział, póki psiaki nie zaczęły wyłazić z legowiska.
"o głupi kundlu, gdybyś w norze siedział
nigdy by się o tobie makro nie dowiedział"
(Mam cichą nadzieje że Mickiewicz nie naśle na mnie z zaświatów ducha Towiańskiego w ramach zemsty za denną trawestację...)

No więc się oszczeniła, miejsce znalazła wymarzone, Pod kolektorami z para technologiczną, wprawdzie ciśnienia w rurach są spore (9, 17 i okresowo 40 atmosfer) ale nie zagrażają one psom bezpośrednio, za to mają ciepło i miękką wysuszona ziemię w której łatwo jest wygrzebać norę.
nawet w najsroższą zimę, temperatura spada tam zaledwie do poziomu kilku stopni poniżej zera - co oczywiście świadczy o wykonawcach tych kolektorów i pośrednio o "gospodarskim" myśleniu administrujących nimi ludzi - ale to już mniejsza.




Psiaki mają tam świetne miejsce...

Ale dobro psiaków to nie wszystko.
jeszcze na jesieni ma tych terenach sporo było lisów, zajęcy i bażantów. Tudzież mnóstwo wszelkiej maści myszowatych oraz kuny.
w tej chwili bażanta, lisa czy zająca nie uświadczysz.
maleństwa pewnie na łowy nie ruszają, ale wydeptany śnieg dobitnie świadczy o zasięgu ich oddziaływania - prawdopodobnie polowała suka.

Będzie źle jak małe dorosną i zaczną się kręcić bliżej ludzi, suka jest zbiegiem z pobliskiego gospodarstwa ale szczeniaki to "dzikusy", znając przedstawicieli mojego gatunku, najprawdopodobniej zaczną walić w nie kamieniami,. posądzając o zamiary zagryzienia i wściekliznę.

Cóż robić, powiadomiłem już tarnowski oddział
Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Ps. tego czarnucha to sam bym chętnie zaadoptował ... cóż aura miała by mi to za złe, a i Marzenka pewnie by nie pochwaliła. w schronisku będą miały szanse na znalezienie domu.

5 komentarzy:

rado pisze...

Zanim wyślesz psy do schroniska zajrzyj co tam się dzieje.
W Kielcach w zeszłym roku wybuchła afera kiedy okazało się, że miejskie schronisko było w rzeczywistości obozem koncentracyjnym (wiecznie pijana obsługa, głód, choroby i masowe uśmiercanie psiaków co stwierdzono na podstawie rachunków ze spalarni.. brrrr).
Piszę, bo sam odesłałem niestety jedną znajdę spod płotu (drugą na szczęście przygarnąłem i muszę powiedzieć, że to najlepszy pies jakiego kiedykolwiek miałem), co do dziś mi leży na wątrobie, i do dziś mi się wypomina.

makroman pisze...

Akurat Aurę przygarnąłem ze schroniska, była czysta zadbana, klatki posprzątane, psy najedzone, zdrowe ... Wiadomo że lepiej dla psa jest mieć dom, Ale ja ich przygarnąć nie mogę, poza tym jest kwestia szczepień i ochrony innych zwierząt.

Tili Kaburo pisze...

No i co ten Oddział? Jak to działa?

makroman pisze...

wiele gadania i ...
Jakieś pomysły coby to dożywiać na miejscu, albo porozmawiać z kimś do kogo ta suka należy ...

W każdym razie nadal sobie biegają luzem

Tili Kaburo pisze...

Wiadomo... towarzystwo!